Aktualności

Zobacz wszystkie aktualności
27.10.2008

GADAJĄCY KOC CZYLI ZELENKA W LUDOWYM

OPOWIEŚCI O ZWYCZAJNYM SZALEŃSTWIE
ZAPRASZAMY 12 i 13 lutego O GODZ. 18.00
O czym, o kim i dla kogo jest ten spektakl najlepiej opowiedziała Magdalena Huzarska - Szumiec
"Mój znajomy zbiera biurowe spinacze. I nikogo to nie dziwi. Ba, czasami sama (…)

OPOWIEŚCI O ZWYCZAJNYM SZALEŃSTWIE
ZAPRASZAMY 12 i 13 lutego O GODZ. 18.00
O czym, o kim i dla kogo jest ten spektakl najlepiej opowiedziała Magdalena Huzarska - Szumiec

\"Mój znajomy zbiera biurowe spinacze. I nikogo to nie dziwi. Ba, czasami sama podprowadzam z jakiegoś biura wyjątkowo oryginalny egzemplarz i przynoszę mu uszczęśliwiona zdobyczą. Inny znajomy mieszka z matką, mimo tego, że ma swoje mieszkanie, a szanowna rodzicielka wcale nie wymaga opieki. Po prostu tak mu wygodniej, a co ciekawe, nikogo to nie dziwi.

Przyzwyczailiśmy się do tego, że żyjemy w społeczeństwie 30-latków, którzy nie umieją włączyć pralki, bo robią to ich matki. Żyjemy w społeczeństwie 35latków, którzy głaszczą swoją designerską lodówkę czy komputer o wiele czulej niż aktualną narzeczoną. Żyjemy w społeczeństwie 40-latków, którzy wciąż uważają, że na dzieci przyjdzie jeszcze czas, a na razie wystarcza im niańczenie najnowszego modelu samochodu. Większość z nas ma problemy z dojrzałością, odpowiedzialnością, utrzymaniem stałego związku, po prostu z dorosłością.

I o tym właśnie są \"Opowieści o zwyczajnym szaleństwie\" czeskiego twórcy Petera Zelenki. Na scenie Teatru Ludowego w Nowej Hucie reżyser Andrzej Celiński podchwycił jego absurdalny humor i z rzadko ostatnio spotykaną w teatrze lekkością przedstawił historię ludzi, którzy nie potrafią być dorośli. Taki jest Piotr (znakomitego Piotra Pilitowskiego), którego poznajemy, gdy w swoim pokoju, po dużej wódce, zabiera się za palenie włosów Jany, licząc, że może dzięki temu ukochana do niego wróci. Ten magiczny rytuał podpowiedział mu przyjaciel Mucha (świetny Jacek Wojciechowski), który postanowił nie wychodzić z domu, by nie spotykać kobiet.

Zastępuje mu je odkurzacz, z którym sypia. Ale to tylko erzatz, bo tak naprawdę, gdy pojawi się na horyzoncie kobieta, nawet jeśli to tylko manekin, Mucha zrobi wszystko, by dostać od niej choć odrobinę czułości. To właśnie brak miłości sprawia, że Ojciec głównego bohatera (Krzysztof Górecki) wiąże się z o 30 lat młodszą dziewczyną (Patrycja Durska), którą podnieca głos spikera komunistycznych kronik filmowych. To tęsknota za uczuciem jest prawdziwą przyczyną dziwactw i szaleństwa Matki (świetna Maja Barełkowska).

I choć wszystko to brzmi niepokojąco poważnie, to jednak raz po raz wybuchamy śmiechem, bo reżyser przez historię bohaterów przeprowadza nas tak sprawnie, jak kręci się obrotowa scena uruchomiona przez scenograf Elżbietę Krywszę. W jej rytmie podążamy za bohaterami, przeżywając ich na pozór absurdalne problemy. Ale tylko na pozór, bo nie dziwi nas wykonywany przez Muchę Taniec Opuszczonego Indianina, ani gadający koc, który przedstawia się jako inspiracja głównego bohatera. Nie jestem pewna, ale znajomy, który zbiera biurowe spinacze, coś opowiadał mi o swojej mówiącej poduszce\".

Popularne

Obrazek
02.05.2022

MAJOWE PREMIERY STUDENCKIE

Przed nami dwa tytuły premierowe. Zapraszamy spotkania po spektaklach poprowadzi Jacek Wakar.

Zobacz więcej
Obrazek
20.04.2022

KONFERENCJA PRASOWA "1984: MINISTERSTWO MIŁOŚCI"

"Jak się dzisiaj czujesz?" Tym pytaniem na rozgrzewkę wita nas aplikacja, którą dziś wraz z zaproszonymi dziennikarzami testowaliśmy na konferencji prasowej na Dużej Scenie.

Zobacz więcej
Obrazek
25.02.2022

SOLIDARNI Z UKRAINĄ

Ze względów organizacyjnych, zmieniamy godziny wydawania darów. Potrzebujący mogą zgłaszać się do nas: - Od poniedziałku do piątku w godzinach 12:00 - 17:00. - W niedzielę 11:00 - 15:00 Dary dla uchodźców można zostawiać codziennie na portierni Teatru Ludowego w godzinach 8:00-21:00.

Zobacz więcej